
default
© 2026 by Intellectual Reserve, Inc. All rights reserved.Niemal pięćdziesiąt lat temu w warszawskim Ogrodzie Saskim odbyło się wydarzenie, które dla garstki obecnych osób było niemal niezauważalne przez otaczający je świat. Nie było tłumów, przemówień ani oficjalnej oprawy. Kilkanaście osób zgromadziło się w ciszy w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza. Dziś wielu członków Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich postrzega tamten poranek jako początek nowego rozdziału w historii Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w Polsce.

President Spencer W. Kimball and his wife, Camilla Eyring Kimball
President Spencer W. Kimball and his wife, Camilla Eyring Kimball © 2026 by Intellectual Reserve, Inc. All rights reserved.W sierpniu 1977 r. do Warszawy przybył Prezydent Spencer W. Kimball (Prezydent Kościoła w latach 1973-1985). Od lat nosił w sercu pragnienie, aby pobłogosławić Polskę i poświęcić ją dla głoszenia ewangelii Jezusa Chrystusa.
Towarzyszyli mu światowi przywódcy Kościoła oraz kilku polskich członków Kościoła wraz z rodzinami. Choć nikt z uczestników nie mógł przewidzieć przyszłości, wielu z nich miało poczucie, że bierze udział w wydarzeniu o szczególnym znaczeniu.
Była środa, 24 sierpnia 1977 roku, wczesny poranek. Stojąc w sercu Warszawy, Prezydent Kimball modlił się za naród polski. Wspominał piękno kraju, jego bogatą historię oraz ludzi, którzy pomimo licznych doświadczeń zachowali siłę, wiarę i przywiązanie do swoich rodzin i swojej ojczyzny. Wyrażał nadzieję na przyszłość opartą na wierze w Jezusa Chrystusa, uczciwości, odpowiedzialności i wzajemnym szacunku na wzór Zbawiciela.
Szczególne miejsce w tej modlitwie zajmowały rodziny. Prezydent Kimball modlił się, aby kolejne pokolenia wzrastały w atmosferze miłości i prawości, a także o to, by ludzie w całym kraju odnajdywali pokój i duchowe światło. Wyraził również nadzieję, że nauki ewangelii Jezusa Chrystusa będą mogły dotrzeć do tych wszystkich, którzy będą gotowi je przyjąć.
Nikt z obecnych nie mógł wtedy wiedzieć, jak długo trzeba będzie czekać na spełnienie nadziei wyrażonych tego poranka. Jednak w kolejnych latach Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich stopniowo rozwijał się w Polsce, a wydarzenie w Ogrodzie Saskim zaczęto wspominać jako początek tej drogi. Dla uczestników szczególne znaczenie miał moment, który nastąpił tuż po zakończeniu modlitwy. W pochmurny poranek słońce niespodziewanie przebiło się przez chmury i rozgrzało swoim blaskiem otoczenie. Wielu zapamiętało ten obraz nie tylko jako piękny zbieg okoliczności, lecz także jako symbol nadziei na przyszłość.
Teraz, niemal pół wieku później, łatwiej dostrzec znaczenie tamtego poranka. W 1977 roku była to niewielka, niemal niezauważona uroczystość z udziałem zaledwie garstki osób. Jednak z perspektywy czasu wielu członków Kościoła widzi w niej początek procesu, który stopniowo doprowadził do rozwoju Kościoła Jezusa Chrystusa w Polsce, powstawania nowych kongregacji, działalności misjonarskiej oraz budowania wspólnoty obejmującej kolejne pokolenia wiernych.
Chociaż dokładne miejsce tego wydarzenia w Ogrodzie Saskim pozostaje nieznane, pamięć o nim jest wciąż żywa. Dla wielu osób stanowi ono przypomnienie, że wielkie zmiany często rozpoczynają się od cichych i pozornie nieznaczących chwil, których znaczenie staje się widoczne dopiero po wielu latach.
Szczególnie poruszającym wspomnieniem pozostaje moment, gdy po zakończeniu modlitwy promienie słońca przebiły się przez chmury i rozświetliły ogród. Dla uczestników było to źródło nadziei i otuchy. Dziś ten obraz można postrzegać jako symbol drogi, jaką przeszła Polska i Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w kolejnych dekadach. Światło, które pojawiło się pośród pochmurnego poranka, przypomina o wierze w lepszą przyszłość, o duchowej odnowie oraz o przekonaniu, że nawet po okresach niepewności i trudności może nadejść czas nowych możliwości i błogosławieństw.